Kiedy nie warto się uczyć?

Rozmowa z dr Jolantą Nowosielską – dziekan Wydziału Nauk Humanistyczno-Społecznych w Olsztynie; dyrektorka Korczakowskiej Szkoły Marzeń w Olsztynie. W swojej pracy badawczej zajmuje się m.in. pedagogiką, coachingiem, edukacją alternatywną, metodologią badań, pracą opiekuńczo-wychowawczą z rodziną.

Mateusz Czajka.: Wczoraj rozpoczęły się matury – jest to dla wielu młodych ludzi bardzo stresujący czas. Co można (a raczej co warto) zrobić dzień przed wydarzeniem, które jest dla nas niełatwe?

Jolanta Nowosielska: Warto pójść na spacer, poobcować z naturą, pobyć z rodziną czy obejrzeć fajny film. Dzień przed nie jest na pewno czasem, aby nadrabiać ewentualne zaległości. Tego dnia warto zrezygnować już z przeglądania podręczników czy notatek i spróbować się odprężyć. To był bardzo trudny czas dla naszych maturzystów… obowiązujące ograniczenia, zdalne nauczanie zdecydowanie zaburzały spokojne przygotowania.

M. Cz.: W przypadku stresu nie możemy powiedzieć „nie będę odczuwać stresu” i tak się samoistnie stanie. Są jednak sposoby na radzenie sobie z nim. Co możemy zrobić?

J. N.: To trudne pytanie. Każdy inaczej się relaksuje i uspokaja. Bardzo ważny na pewno jest sen, najlepiej ośmiogodzinny, wówczas odpoczywamy, wyciszamy się i uspokajamy. Myślę, że dla ludzi młodych ważna jest aktywność fizyczna, wysiłek pozytywnie wpływa na obniżenie poziomu hormonów stresu. Słuchanie ulubionej muzyki czy rozmowa z bliską osobą to również świetna recepta na stres.

M. Cz.: Tylko dzień wcześniej nie za dużo – raczej spacer…

J. N.: To zależy czy sport uprawiamy regularnie czy sporadycznie? – jeśli sporadycznie, jak najbardziej spacer będzie wystarczający. Ważne, aby podejmować przyjemne aktywności i o ile to możliwe nie myśleć o maturze.

M. Cz.: Mówimy o dniu przed, ale mamy jeszcze kwestię samego pisania.

J. N.: Priorytetem jest spokój, skupienie nad pytaniem/zadaniem. Często błędy pojawiają się przez pośpiech. Dlatego zawsze lepiej przeczytać dwa razy pytanie i chwilę poświęcić na dokładne zapoznanie się z poleceniem, aby mieć jasność w prawidłowym zrozumieniu tego co należy zrobić.

M. Cz.: Czego życzyłaby Pani tegorocznym maturzystom?

J. N.: Tradycyjnie „połamania pióra”, dużo optymizmu, pozytywnego myślenia i wiary we własne możliwości, a po zakończonym egzaminie czasu na własne przyjemności.

M. Cz.: Dziękuję za rozmowę.

J. N.: Dziękuję.